Po pierwszym tygodniu pracy w hali montażowej okazało się, że rozstaw belek trzeba było zmienić o pół metra względem koncepcji. Ekipa Saya przyjechała z poprawionym rozkładem i pomiarem, zamiast wracać do rysunku. Nad stanowiskami nie ma już plam światła, a kontrola wzrokowa detali nie wymaga dodatkowej lampy.
Sebastian Krupa
kierownik utrzymania ruchu, hala produkcyjna pod Katowicami
Projektowaliśmy open space dla zespołu pracującego głównie przy monitorach. Zależało nam na jednej temperaturze barwowej w całej strefie, żeby nie robić dwóch systemów. Dostaliśmy propozycję z rozbiciem na część biurkową i komunikacyjną, z oprawami o tej samej barwie, ale innym rozsyłem. Po dwóch miesiącach zgłoszenia o zmęczeniu wzroku spadły.
Marika Kaczmarczyk
architektka wnętrz, biuro projektowe w Krakowie
Iluminacja elewacji naszego budynku usługowego była dla nas trudnym tematem, bo sąsiedzi zgłaszali wcześniej uwagi do zbyt jasnego podświetlenia. Tym razem ustaliliśmy hierarchię płaszczyzn przed doborem opraw i ograniczyliśmy światło uciekające w górę. Efekt jest czytelny z ulicy, ale nie oświetla okien mieszkań naprzeciwko.
Oskar Gajewski
właściciel nieruchomości komercyjnej, Świętochłowice
Wracamy do Saya przy drugim obiekcie, bo dokumentacja powykonawcza zgadzała się z tym, co faktycznie zamontowano. Przy pierwszej hali mieliśmy wcześniej problem z wykonawcą, który zmienił typ opraw bez konsultacji. Tutaj każda zmiana przechodziła przez uzgodnienie i była odnotowana w rysunkach.
Krystian Krawczyk
inwestor prywatny, dwa obiekty magazynowo-biurowe